A jednak podniosą czynsze w stolicy? 02.09.2008r.

DOMINIKA OLSZEWSKA

Ratusz wraca do podwyżek czynszów komunalnych. Z radnymi, którzy wyszli z PiS i Lewicy, ma szansę na przeforsowanie reformy

- Wracamy do podwyżek czynszów komunalnych. Chciałbym, by radni zajęli się tym już w październiku. Powiem krótko: nie popełnię już poprzednich błędów - zapowiada "Gazecie" Andrzej Jakubiak, wiceprezydent Warszawy.
W czerwcu ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO) poniosła sromotną porażkę. Zaproponowała wielką korektę opłat za korzystanie z mieszkań komunalnych. Projekt przepadł, bo odrzucili go radni Lewicy - koalicjanci PO. Ale nikt nie krył, że podwyżki czynszów, które w założeniu dotknęłyby 400 tys. warszawiaków, to konieczność. Te opłaty nie zmieniły się od dziewięciu lat.

Podwyżka, ale i ulgi

Dziś średni komunalny czynsz w stolicy to zaledwie 2 zł za m kw. Więcej płaci się za czynsz w Lublinie (4,4 zł), Gdańsku (4 zł) czy Krakowie (3,8 zł). Rocznie Warszawa ma z czynszów 100 mln zł. Tylko na najpotrzebniejsze remonty potrzeba co najmniej dwa razy tyle. Domy komunalne są najczęściej w złym stanie. Blisko 60 proc. z nich wymaga pilnego remontu.
Dlatego ratusz chce, by podstawowa stawka w całej Warszawie wynosiła 6 zł za mkw. Dodatkowo w dzielnicach radni mogliby wyznaczyć strefy: centralną (z czynszem 6,6 zł), miejską (6 zł) i peryferyjną (5,4 zł). Nowością ma być obniżanie czynszu dla ubogich. Mogliby dostać 60-, 30- albo 20-proc. ulgę po udokumentowaniu swoich dochodów. Np. połowę stawki zapłaciłaby rodzina, w której dochód na osobę nie przekroczy 470 zł. Obniżkę czynszu dostaliby tylko ci lokatorzy, którzy nie mają zaległości w płaceniu czynszu.

SLD: Dość podwyżek, PiS: Nie pomożemy

W czerwcu projekt nie przekonał radnych Lewicy. Platformie do wygranej zabrakło wtedy tylko jednego głosu.
Już wtedy prezydent Jakubiak zapowiedział, że"nie ma w zwyczaju się poddawać i że do pomysłu jeszcze wróci". W sierpniu zaczął kuluarowe rozmowy z radnymi Lewicy. W ubiegłym tygodniu przedstawił zmieniony projekt politykom SLD.
- Prezydent Jakubiak zaproponował drobne zmiany. Nam to nie odpowiada. Chcemy wspierać najbiedniejszych, dlatego nie ma szans, żebyśmy podnieśli rękę "za" - zdradza nam jeden z warszawskich działaczy SLD.
- Nie sądzę, żebyśmy zgodzili się na sięganie do kieszeni warszawiaków. Dość podwyżek w tym roku - mówi Sebastian Wierzbicki, radny SLD. Przy swoim zostanie też PiS. - W głowie mi się nie mieści, żebyśmy pomogli Platformie - twierdzi stołeczny polityk PiS.

Nowe szable PO

Jednak układ sił w Radzie Warszawy zmienił się w zeszłym tygodniu. Małgorzata Załęcka odeszła z PiS i zasiliła szeregi partii Tuska w radzie miasta. PO do większości brakuje już tylko trzech głosów. Z partią Tuska współpracuje też Agnieszka Kuncewicz, radna niezależna.
Dziś okazuje się, że Platforma może liczyć również na reprezentanta SdPl Bartosza Dominiaka. - Czołowi działacze naszej partii uznali projekt korekty czynszów za dobry. Chcemy być mądrą lewicą, a ten projekt tak naprawdę chroni najbiedniejszych - przekonuje nas jeden z polityków SdPl. - Projekt ratusza dogłębnie przeanalizowaliśmy i jest szansa na zmianę naszego stanowiska. Najpierw jednak musimy dokładnie poznać aktualne poprawki - przyznaje Bartosz Dominiak.
Jeśli SdPl zgodzi się na podwyżki, Platformie do przeforsowania uchwały (31 głosów) będzie brakować tylko jednego głosu. Wystarczy więc nieobecność jednego z radnych opozycji czy SLD, aby przygotowywana od 1,5 roku reforma doczekała się realizacji.
Platforma jest pewna swego. - Od razu zapowiadaliśmy, że tego projektu nie odpuścimy. Jest bardzo potrzebny miastu. Jestem pewien, że tym razem nam się uda - mówi radny Marcin Kierwiński, lider klubu PO.

 
 
| Strona główna | Aktualności | Biografia | Galeria | Kontakt | Linki |Prasa o mnie
Code & Desig by WEBMastersTEAM 2007